
W lipcu ubiegłego roku, na terenie gminy Biłgoraj, a dokładnie w miejscowości Zagumnie doszło do tragedii. 34-letni wówczas Bartłomiej B. siekierą zamordował swojego brata i ojca. Brat zmarł na miejscu zdarzenia, ojciec trafił do szpitala, jednak jego życia nie dało się uratować.
Jeszcze tego samego dnia podejrzany o dokonanie tych czynów mężczyzna został zatrzymany, okazało się, że był nietrzeźwy. Usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. Wyjaśnił, że przyczyną działania był konflikt z pokrzywdzonymi. Bartłomiej B. najpierw trafił do aresztu, następnie, ze względu na próbę samobójczą, był izolowany w szpitalu psychiatrycznym w Radecznicy. Jesienią uciekł z placówki, został jednak złapany.
Proces mężczyzny oskarżonego nie tylko o podwójne morderstwo, ale też samouwolnienie z aresztu i kradzież dwóch pojazdów (podczas obławy) rozpoczął się w kwietniu bieżącego roku. W maju zapadł wyrok skazujący 35-latka na 30 lat pozbawienia wolności, z możliwością ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie nie wcześniej niż po upływie 20 lat.
Od tego wyroku odwołała się prokuratura, a sprawa apelacyjna odbyła się przed lubelskim sądem, w bieżącym tygodniu, o czym pisaliśmy w artykule pt. Proces apelacyjny w sprawie zabójstwa w Zagumniu.
Jest już prawomocny wyrok. Sędzia nie zgodziła się na trwałe odizolowanie Bartłomieja B. i w całości podtrzymała wyrok, jaki zapadł w pierwszej instancji, uznając, że jest on adekwatny do popełnionego czyny i spełni swoją funkcję. Okolicznością łagodzącą był m.in. fakt, że oskarżony szybko przyznał się do winy. Sędzia uznała, że wymierzenie najsurowszej możliwej kary nie jest w tym przypadku uzasadnione.

Zarejestruj się
Zaloguj się





![Groźny wypadek podczas prac polowych. W akcji LPR [AKTUALIZACJA]](https://bilgorajska.pl/mini-artykul-80-38522-002.jpg)








P
Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail