
Uczestnicy wydarzenia wyruszyli na trasę jeszcze przed świtem. Do pokonania mieli ponad 10 kilometrów wymagającego górskiego szlaku, a następnie taką samą drogę powrotną. Wszystko to w sprzęcie ważącym nawet 20 kilogramów.
Tegoroczna edycja była rekordowa. Dzięki zaangażowaniu organizatorów i wsparciu lokalnych władz liczba uczestników została podwojona w porównaniu z ubiegłym rokiem. Pomysłodawcą akcji jest druh Sławomir Kowalczyk z OSP Łukowice Brzeskie.
- Ta akcja wspaniale oddaje ducha strażackiej społeczności. Nigdy nie jesteśmy sami. Kiedy trzeba pomagać innym, idziemy za sobą w ogień - podkreśla inicjator wydarzenia.
Celem wyprawy nie było jedynie zdobycie górskiego szczytu. Strażacy z całej Polski, w tym druhowie z OSP Księżpol, chcieli przede wszystkim zwiększyć świadomość na temat nowotworów krwi i zachęcić kolejne osoby do dołączenia do bazy potencjalnych dawców szpiku.
- Kiedy zostałem dawcą komórek macierzystych dotarło do mnie, że to najprostszy sposób, by uratować czyjeś życie. By zapisać się do bazy Fundacji DKMS i zgłosić swoją gotowość do pomocy wystarczy pobrać wymaz z policzka. Samo pobranie komórek? W 90% przypadków to kilka godzin na fotelu - dodaje Sławomir Kowalczyk.
Od początku współpracy środowiska strażackiego z Fundacją DKMS do bazy potencjalnych dawców dołączyło już ponad 7 tysięcy osób. Wśród nich są także dawcy faktyczni, którzy oddali swoje komórki macierzyste, dając chorym szansę na życie.
Rejestracja w bazie potencjalnych dawców jest prosta i bezpłatna. Dawcą może zostać każda ogólnie zdrowa osoba w wieku od 18 do 55 lat, mieszkająca na stałe w Polsce. Wystarczy zamówić pakiet rejestracyjny Fundacji DKMS, pobrać wymaz z wewnętrznej strony policzka i odesłać próbki wraz z wypełnionym formularzem. Co ważne, z możliwości rejestracji nie wykluczają choroby cywilizacyjne, takie jak Hashimoto czy depresja.
Szanse na znalezienie zgodnego dawcy w rodzinie wynoszą zaledwie 25 procent. Pozostali pacjenci są zdani na pomoc niespokrewnionych dawców. Mimo że w bazie Fundacji DKMS znajduje się już ponad 2,1 miliona potencjalnych dawców, co piąty polski pacjent nadal nie znajduje swojego "bliźniaka genetycznego".
Tegoroczna edycja akcji "Strażaka na Szlaku" był nie tylko sportowym wyzwaniem, ale przede wszystkim wyrazem solidarności z osobami walczącymi z nowotworami krwi i kolejnym dowodem na to, że strażacka służba oznacza gotowość do niesienia pomocy także poza akcjami ratowniczymi.
Fot. Dominik Śmiałowski

Zarejestruj się
Zaloguj się



















Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail