
Trwa pierwszy etap odbudowy lasu, czyli usuwanie drzew obumarłych w wyniku pożaru, zabezpieczanie terenu i przygotowanie powierzchni do regeneracji - naturalnej i wspomaganej odnowieniami z sadzenia.
Najważniejszym zadaniem na obecnym etapie jest usuwanie drzew, które obumarły po pożarze i mogą stwarzać zagrożenie dla ludzi oraz utrudniać dalsze prace. Do dziś z terenu pożarzyska pozyskano blisko 13 tys. m sześc. drewna.
Pożarzysko w Puszczy Solskiej nie jest traktowane jak typowa powierzchnia poklęskowa. W czerwcu leśnicy, naukowcy, przedstawiciele instytucji odpowiedzialnych za ochronę przyrody oraz organizacji pozarządowych wspólnie wypracowali zasady postępowania na tym obszarze. Nie przewidują one jednego rozwiązania dla całego pożarzyska - część terenów pozostanie naturalnym procesom, a tam, gdzie zniszczenia są największe, zaplanowano aktywną odbudowę lasu.
Pożary o takiej skali zdarzają się rzadko, dlatego wymiana doświadczeń jest bardzo ważna. Leśnicy z Nadleśnictwa Józefów odwiedzili wcześniej pożarzyska w Nadleśnictwie Myszyniec oraz w Rudach Raciborskich, aby zobaczyć, jak prowadzono tam odbudowę lasu po dużych pożarach.
Dziś to do Józefowa przyjeżdżają leśnicy i specjaliści z różnych miejsc w Polsce i Europie. W ostatnich dniach pożarzysko odwiedzili m.in. pracownicy Roztoczańskiego Parku Narodowego, leśnicy z Dyrekcji Lasów we Fryburgu oraz przedstawiciele Nadleśnictwa Sieniawa.
Cały czas prowadzone są też kontrole stanu lasu. Specjaliści z Zakładu Ochrony Lasu w Radomiu i Wydziału Ochrony Lasu DGLP oceniają sytuację na pożarzysku i w okolicznych drzewostanach.
O tym, jak będzie wyglądał ten las za kilkadziesiąt lat, zadecydują działania podejmowane już dziś - oparte na wiedzy, doświadczeniu i uważnej obserwacji przyrody.

Zarejestruj się
Zaloguj się




![Tak świętują Dzień Miodu i Pieroga [NOWE ZDJĘCIA]](https://bilgorajska.pl/mini-artykul-80-39302-088.jpg)












Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail