
W piątkowy ranek odbyło się posiedzenie sztabu koordynującego akcję gaśniczą w Puszczy Solskiej. W sztabie uczestniczył wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Leśniakiewicz, wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała, a także wicewojewoda lubelski Andrzej Maj oraz przedstawiciele służb mundurowych.
- Pogoda pomaga nam w sprawnym prowadzeniu akcji. Choć poranne rozpoznanie z dronów wykazało jeszcze pojedyncze, ukryte punkty ciepła w torfie, nasi ratownicy pracowali nad ich wygaszeniem całą noc. Kontynuujemy działania, aby całkowicie wyeliminować ryzyko. Najtrudniejszy etap mamy już za sobą - powiedział na briefingu prasowym po zakończeniu sztabu wiceminister Wiesław Leśniakiewicz.
- W sumie mamy zaangażowanych ponad 1100 osób na tym terenie, bo każda akcja wymaga koordynacji, współpracy z policją, ze służbami leśnymi, z pozostałymi służbami, samorządem lokalnym oraz wojewodą - dodał wiceminister.
- Dziękuję mieszkańcom za ogromne wsparcie oraz strażakom ochotnikom ziemi lubelskiej za niesamowite poświęcenie. Choć obawa o domy była wielka, obroniliśmy je przed ogniem. Dziękuję strażakom, którzy w swoim wolnym czasie, bez przerwy i z pełnym zaangażowaniem, są tutaj z nami w gotowości. Jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni - podkreślił Wiesław Leśniakiewicz.
O aktualnych działaniach prowadzonych na terenie objętym pożarem mówił także zastępca komendanta głównego PSP nadbryg. Sławomir Sierpatowski. Jak przekazał, teren akcji został podzielony na pięć odcinków bojowych. Strażacy przez całą noc prowadzili monitorowanie i dozorowanie pogorzeliska, a miejsca, w których drony wykrywały zarzewia ognia, były na bieżąco przelewane wodą.
Najtrudniejsza sytuacja utrzymuje się obecnie w południowej części terenu objętego pożarem, od strony miejscowości Osuchy. Jak zaznaczył zastępca komendanta głównego PSP, jest to teren torfowy, gdzie nadal występuje wiele ukrytych zarzewi ognia. Dodatkowym zagrożeniem są wypalone systemy korzeniowe, które mogą powodować przewracanie się drzew.
Strażacy cały czas dozorują również pozostałe odcinki działań, m.in. w rejonie drogi wojewódzkiej nr 849 oraz od strony Józefowa, gdzie sytuacja jest obecnie najbardziej opanowana. Na wschodniej części terenu budowana jest magistrala wodna, która ma zabezpieczyć działania na wypadek pogorszenia warunków pogodowych i ponownego rozprzestrzenienia się ognia.
Jak poinformowano podczas sztabu, na miejscu nadal pozostają wszystkie siły i środki zaangażowane w akcję, w tym 213 pojazdów.

Zarejestruj się
Zaloguj się


















Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail