Wersja mobilna     +   Dodaj wydarzenie    Dodaj aktualność    Dodaj galerię    Zgłoś temat    Dodaj ogłoszenie    Dodaj ofertę  
Przeczytaj:
Rozmiar tekstu:
AAA
ALEKSANDRÓW
2019.08.25 20:22

Uroczystości dożynkowe gminy Aleksandrów

Tradycyjny korowód, msza święta w intencji rolników oraz festyn dożynkowy złożyły się na święto plonów gminy Aleksandrów. Tegoroczne uroczystości dożynkowe zorganizowano w niedzielę, 25 sierpnia w Amfiteatrze Dąbrowa.
Uroczystości dożynkowe gminy Aleksandrów
Uroczystości dożynkowe gminy Aleksandrów

W niedzielę, 25 sierpnia w samo południe barwny korowód złożony z przedstawicieli wszystkich sołectw w gminie wyruszył z Aleksandrowa IV na Polanę Dąbrowa, gdzie wszystkich uczestników uroczystości dożynkowych powitał wójt Józef Biały.

W swoim wystąpieniu wójt Biały wyraził wdzięczność rolnikom z gminy Aleksandrów, którzy mimo problemów i zawirowań związanych z pracą na roli podejmują ten trud, godnie i szacunkiem oddając się tej pracy.

Następnie w intencji rolników odprawiona została msza św, której przewodniczyli ks. Sylwester Zwolak i ks. Jarosław Kędra. Po obrzędowej części dożynek zaproszono uczestników wydarzenia na festyn. Zaplanowano występy artystyczne i koncerty. Była również możliwość degustacji swojskiego jadła i domowych wypieków, oraz gry, zabawy i konkursy. Wydarzenie zakończyła dyskoteka pod gwiazdami.

Red.
REKLAMA
Oceń:
2 głosy
Uroczystości dożynkowe gminy Aleksandrów, 3.0000 out of 5 based on 2 ratings
Red. dodany
 
Odsłon: 9014
Dodaj zdjęcie

Waszym zdaniem (2)

Podaj login/e-mail i hasło:
Login/e-mail:
Hasło:
Skomentuj na forum:
Zarejestruj się
Jesteś już zarejestrowany na bilgorajska.pl? Zaloguj się
Imie lub nazwa:
Treść komentarza:
Przepisz niebieski tekst z obrazka wyżej:
Na forum istnieje możliwość oceny wypowiedzi, można oddawać głosy pozytywne jak i negatywne.
Najwyżej oceniane komentarze
Aleksandrów  Wyobraź sobie, że ja też byłam w czwartek w górach. Zgineła Pani Agnieszka z Biłgoraja.
Kiedy przyszła burza byłam już na dole. Oczywiście sprawdziłam prognozy. Rano - zwykłe meteo zapowiadało już deszcz, nie było więc sensu ryzykować, Wyszłam o 5.00 (w stronę Doliny Pięciu Stawów). Od 12.00 było widać, że pogoda się zmienia, chmury nachodzą, zaczynają szczelnie opinać granie, zrobiło się chłodniej i ciemniej.. Czas uciekać. 13:02 jak w zegarku spadł deszcz, sprawdziłam bo wyciągnęłam wtedy z plecaka kurtkę.
Chwile później pierwszy pomruk, za chwile grzmot.. pierwszy, drugi, trzeci.. Przy pierwszym zaczęłam biec na dół... mijałam rodziny z kilkuletnimi dziećmi....a nawet jeszcze mniejszymi, w nosidłach, bez kurtek, maluszki owinięte jakimiś pelerynami za 5zł.. i co? No właśnie i nic.. Nikt nie zawrócił. Nikt nawet się nie zatrzymał żeby zastanowić się co dalej, kiedy grzmi tak, że aż krew w żyłach na chwilę zastyga? Mijałam dzieci które się bały, zaczynały nerwowo pytać rodziców co się dzieje, a oni i tak ciągnęli je do góry! Wreszcie zahaczyła mnie babka na oko z 7 letnim synkiem (to odnośnie edukacji) i pyta jak daleko jeszcze do góry.
Zapytałam ją czy kocha swoje dziecko.. Popatrzyła tylko na mnie jak otępiała.. Kontynuowałam więc, że jeśli tak to niech schodzi. Burza idzie... ba - ona już tu jest i za chwilę będzie naprawdę nieciekawie..
Przystanął jakiś facet i do mnie z pyskiem czemu ludzi straszę. A kobieta co? Zwróciła się do chłopczyka „to co (dajmy na to) Szymek, idziemy czy wracamy”. I poszli...
Wiesz jak ja się wczoraj czułam ? Jakbym tylko ja widziała co się dzieje...a reszta nie wiem, oślepła, straciła głowę czy nie wiem co jeszcze. Powiem tak - nie będę oceniać nikogo kto był na Giewoncie, nie wiem jaka była sytuacja, nie było mnie dokładnie tam, ALE gdyby piorun raził tyle osób na przykład pod Siklawą to bym powiedziała, ze stało się dlatego, ze zachowali się jak kretyni..
... (w miejscu 3 kropek były moje odpowiedzi gdyby ktoś pomyślał, że pisane jest chaotycznie)
Ja wczoraj miałam łzy w oczach. Ja grzmiało, lało...już kij z dorosłymi ludźmi... ale te DZIECI.... za co? Do góry? Pomimo wszystko ? W imię czego, przejechanych kilometrów, zapłaconego parkingu i biletów? Straconego zdjęcia na Facebooka ? Nie mogłam na to patrzeć, na tą skalę.... nieprzejednana skala głupoty, jak owce na rzeź, ja nie wiedziałam wtedy ze coś się stało (dzieje), nikt nie wiedział... ale czułam, że coś jest nie tak...
Ja wiem, że może ja mam większe doświadczenie, lepiej potrafię ocenić sytuację ale tam naprawdę nie trzeba było eksperta. Już od 12 byłam przekonana, ze trzeba uciekać. Rozumiem, ze jak ktoś jest w górach raz na rok to mógł tych sygnałów nie widzieć... mimo ze były. Ale jak już leje, grzmi, widać wyładowania ???
...
Ja to teraz przeżywam wręcz osobiście. Nawet nie to co się stało....tylko to co wczoraj widziałam. To było najbardziej przerażajace. To, ze wszyscy olali sytuację, nie jakaś przyszłą niedoszłą, tylko to, co właśnie w tym momencie się działo.
Gdzie my żyjemy, musi się coś stać żeby do ludzi dotarło to, ze trzeba uciekać? Musi ktoś przy nich zginąć żeby dotarło, że teraz to jest wreszcie niebezpiecznie i nie idziemy dalej ? Nie umiem tego pojąć.... to jest dla mnie najbardziej przykre. Próbuje to od wczoraj zrozumieć, staram się... i nie potrafię..
...
Już pomijam fakt, ze temperatura obniżyła się nagle...było to czuć... nie rozpętał się huragan...ale pojawiły się podmuchy... których nie było wcześniej wcale. Było czuć ze pogoda się zmienia...i zmienia się nagle. Wszystko było. Trzeba było tylko chcieć to widzieć. Wiec jak ktoś teraz mówi, że tego się nie dało przewidzieć to po prostu go tam nie było albo nie wiem... Fakt, że działo się to szybko... ale myślę, że była przynajmniej godzina, żeby uciec, zejść jak najniżej. Nie jestem meteorologiem, nie znam się na zjawiskach atmosferycznych ale znam się trochę na górach. Tak jak mówiłam, ja już od 12.00 byłam pewna, że trzeba iść w dół i to jak najszybciej..
I żal mi serce ściska jak pomyśle, że była AŻ godzina... żeby się ratować... i Ci wszyscy ludzie mogli żyć, mogło się nic nie wydarzyć oprócz tego, że byli by mokrzy..
...
Skala byłaby większa... Tylko tym razem góry obeszły się z nami łaskawie. To trwało kilka minut, nie liczyłam ale wyładowań było kilka 5?6? A co by było gdyby burza trwała godzinę ? Gdyby było ich 50? A burza objęła całe Tatry ? Nie chce nawet myśleć... wiesz ile ludzi było wtedy na Orlej Perci??
...
Już mi dziś lepiej. Wczoraj nie chciałam nawet o tym mówić. Napisałam bo czułam ze mnie zrozumiesz. Nie jestem przewodnikiem czy jakaś super znana personą, himalaistka z kij wie jakim doświadczeniem, nie chce żeby ludzi myśleli, że znalazł się niewiadomo kto i gada jakby się znała na wszystkim najlepiej. Ale byłam tam i widziałam na własne oczy. I nikt mi nie wmówi ze było inaczej i że komentuje coś zza ekranu komputera... po prostu mam taki przeogromny żal, że to się stało...a nie musiało. Naprawdę nie musiało.."
25 sierpnia 2019
+16
-4
Ostatnio dodane komentarze
KijeK   Święto pracujących ciężko rolników, święto ich rodzin. Przychodzą na miejsce i co?
Dmuchańce i lody dla dzieci oraz inne atrakcje w chorych cenach. No tak, można powiedzieć - przecie płody dopiero co sprzedane, a i 500, 300 i inne plusy są to i kasa jest.
Gratulacje dla organizatorów, z roku na rok sprawniej wam to wychodzi.
Piwo za 7 zł to, kochani, przynosi kelner w szkle, a potem szklaneczkę zabiera
5 września 2019
brak ocen
Aleksandrów   Wyobraź sobie, że ja też byłam w czwartek w górach. Zgineła Pani Agnieszka z Biłgoraja.
Kiedy przyszła burza byłam już na dole. Oczywiście sprawdziłam prognozy. Rano - zwykłe meteo zapowiadało już deszcz, nie było więc sensu ryzykować, Wyszłam o 5.00 (w stronę Doliny Pięciu Stawów). Od 12.00 było widać, że pogoda się zmienia, chmury nachodzą, zaczynają szczelnie opinać granie, zrobiło się chłodniej i ciemniej.. Czas uciekać. 13:02 jak w zegarku spadł deszcz, sprawdziłam bo wyciągnęłam wtedy z plecaka kurtkę.
Chwile później pierwszy pomruk, za chwile grzmot.. pierwszy, drugi, trzeci.. Przy pierwszym zaczęłam biec na dół... mijałam rodziny z kilkuletnimi dziećmi....a nawet jeszcze mniejszymi, w nosidłach, bez kurtek, maluszki owinięte jakimiś pelerynami za 5zł.. i co? No właśnie i nic.. Nikt nie zawrócił. Nikt nawet się nie zatrzymał żeby zastanowić się co dalej, kiedy grzmi tak, że aż krew w żyłach na chwilę zastyga? Mijałam dzieci które się bały, zaczynały nerwowo pytać rodziców co się dzieje, a oni i tak ciągnęli je do góry! Wreszcie zahaczyła mnie babka na oko z 7 letnim synkiem (to odnośnie edukacji) i pyta jak daleko jeszcze do góry.
Zapytałam ją czy kocha swoje dziecko.. Popatrzyła tylko na mnie jak otępiała.. Kontynuowałam więc, że jeśli tak to niech schodzi. Burza idzie... ba - ona już tu jest i za chwilę będzie naprawdę nieciekawie..
Przystanął jakiś facet i do mnie z pyskiem czemu ludzi straszę. A kobieta co? Zwróciła się do chłopczyka „to co (dajmy na to) Szymek, idziemy czy wracamy”. I poszli...
Wiesz jak ja się wczoraj czułam ? Jakbym tylko ja widziała co się dzieje...a reszta nie wiem, oślepła, straciła głowę czy nie wiem co jeszcze. Powiem tak - nie będę oceniać nikogo kto był na Giewoncie, nie wiem jaka była sytuacja, nie było mnie dokładnie tam, ALE gdyby piorun raził tyle osób na przykład pod Siklawą to bym powiedziała, ze stało się dlatego, ze zachowali się jak kretyni..
... (w miejscu 3 kropek były moje odpowiedzi gdyby ktoś pomyślał, że pisane jest chaotycznie)
Ja wczoraj miałam łzy w oczach. Ja grzmiało, lało...już kij z dorosłymi ludźmi... ale te DZIECI.... za co? Do góry? Pomimo wszystko ? W imię czego, przejechanych kilometrów, zapłaconego parkingu i biletów? Straconego zdjęcia na Facebooka ? Nie mogłam na to patrzeć, na tą skalę.... nieprzejednana skala głupoty, jak owce na rzeź, ja nie wiedziałam wtedy ze coś się stało (dzieje), nikt nie wiedział... ale czułam, że coś jest nie tak...
Ja wiem, że może ja mam większe doświadczenie, lepiej potrafię ocenić sytuację ale tam naprawdę nie trzeba było eksperta. Już od 12 byłam przekonana, ze trzeba uciekać. Rozumiem, ze jak ktoś jest w górach raz na rok to mógł tych sygnałów nie widzieć... mimo ze były. Ale jak już leje, grzmi, widać wyładowania ???
...
Ja to teraz przeżywam wręcz osobiście. Nawet nie to co się stało....tylko to co wczoraj widziałam. To było najbardziej przerażajace. To, ze wszyscy olali sytuację, nie jakaś przyszłą niedoszłą, tylko to, co właśnie w tym momencie się działo.
Gdzie my żyjemy, musi się coś stać żeby do ludzi dotarło to, ze trzeba uciekać? Musi ktoś przy nich zginąć żeby dotarło, że teraz to jest wreszcie niebezpiecznie i nie idziemy dalej ? Nie umiem tego pojąć.... to jest dla mnie najbardziej przykre. Próbuje to od wczoraj zrozumieć, staram się... i nie potrafię..
...
Już pomijam fakt, ze temperatura obniżyła się nagle...było to czuć... nie rozpętał się huragan...ale pojawiły się podmuchy... których nie było wcześniej wcale. Było czuć ze pogoda się zmienia...i zmienia się nagle. Wszystko było. Trzeba było tylko chcieć to widzieć. Wiec jak ktoś teraz mówi, że tego się nie dało przewidzieć to po prostu go tam nie było albo nie wiem... Fakt, że działo się to szybko... ale myślę, że była przynajmniej godzina, żeby uciec, zejść jak najniżej. Nie jestem meteorologiem, nie znam się na zjawiskach atmosferycznych ale znam się trochę na górach. Tak jak mówiłam, ja już od 12.00 byłam pewna, że trzeba iść w dół i to jak najszybciej..
I żal mi serce ściska jak pomyśle, że była AŻ godzina... żeby się ratować... i Ci wszyscy ludzie mogli żyć, mogło się nic nie wydarzyć oprócz tego, że byli by mokrzy..
...
Skala byłaby większa... Tylko tym razem góry obeszły się z nami łaskawie. To trwało kilka minut, nie liczyłam ale wyładowań było kilka 5?6? A co by było gdyby burza trwała godzinę ? Gdyby było ich 50? A burza objęła całe Tatry ? Nie chce nawet myśleć... wiesz ile ludzi było wtedy na Orlej Perci??
...
Już mi dziś lepiej. Wczoraj nie chciałam nawet o tym mówić. Napisałam bo czułam ze mnie zrozumiesz. Nie jestem przewodnikiem czy jakaś super znana personą, himalaistka z kij wie jakim doświadczeniem, nie chce żeby ludzi myśleli, że znalazł się niewiadomo kto i gada jakby się znała na wszystkim najlepiej. Ale byłam tam i widziałam na własne oczy. I nikt mi nie wmówi ze było inaczej i że komentuje coś zza ekranu komputera... po prostu mam taki przeogromny żal, że to się stało...a nie musiało. Naprawdę nie musiało.."
25 sierpnia 2019
+16
-4
Zgodnie z ustawą o świadczeniu usług droga elektroniczna art 14 i 15 (Podmiot, który świadczy usługi określone w art. 12-14, nie jest obowiązany do sprawdzania przekazywanych, przechowywanych lub udostępnianych przez niego danych) wydawca portalu bilgorajska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Przy komentarzu niezarejestrowanego użytkownika będzie widoczny jego ZAKODOWANY adres IP. Zaloguj/Zarejestruj się.
reklama
reklama
REKLAMA
REKLAMA

Najpopularniejsze

Gazetka Lidl - Zobacz aktualne promocje i nowe gazetki na stronie Moja Gazetka
REKLAMA
19 sierpnia 2026 Biłgoraj
Nie żyje Kazimierz Szubiak
W wieku 85 lat zmarł Kazimierz Szubiak - nauczyciel, sportowiec, trener, dziennikarz, aktor i literat, przez lata związany z życiem społecznym i kulturalnym Biłgoraja. Uroczystości pogrzebowe odbędą się w czwartek, 20 sierpnia.
w czwartek, godzina 08:48 Kraj
Nowe limity dla dorabiających emerytów i rencistów
w piątek, godzina 16:16 Tarnogród
Nowa dyrektor miejskiej biblioteki
w środę, godzina 11:26 Gmina Tarnogród
Nietrzeźwy kierowca ciągnika jechał wężykiem. Wszystko nagrali świadkowie
26-latek mając prawie 2 promile alkoholu jechał ciągnikiem z podpiętym wozem drogą wojewódzką 835. Kierowca w kabinie przewoził 10-letnie dziecko. Jego wyczyny na drodze zarejestrowali mieszkańcy Rzeszowa, którzy jechali za mężczyzną. To dzięki ich czujności i zgłoszeniu, zakończyła się niebezpieczna jazda 26-latka. Wkrótce mężczyzna stanie przed sądem.
w piątek, godzina 13:18 Obsza
Zbiórka odpadów wielkogabarytowych 1 września. Co można wystawić?
w sobotę, godzina 14:43 Biłgoraj
Rowerzyści ruszyli na trasę
22 sierpnia 2026 Tarnogród
Jak wygląda postęp prac przy budowie obwodnicy w ciągu DW 835?
Budowa obwodnicy Tarnogrodu w ciągu drogi wojewódzkiej nr 835 postępuje zgodnie z harmonogramem. Jak wynika z aktualnych informacji przekazanych przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w Lublinie, zaawansowanie inwestycji wynosi obecnie około 34 procent. Na placu budowy trwają m.in. roboty ziemne, prace przy konstrukcji przyszłej drogi oraz budowie obiektów inżynierskich.
w piątek, godzina 17:24 Biłgoraj
Tłumy na kinie plenerowym w Biłgoraju
dzisiaj, 08:37 Gmina Biłgoraj
Gmina szkoli się na wypadek kryzysu
18 sierpnia 2026 Gmina Tarnogród
Ważna informacja dla kierowców. Całkowite zamknięcie drogi powiatowej
Kierowcy podróżujący drogą powiatową nr 2958L muszą przygotować się na poważne utrudnienia pod koniec wakacji. W związku z planowanym układaniem nowej nawierzchni bitumicznej na odcinku Wola Różaniecka - Różaniec, trasa zostanie całkowicie zamknięta dla ruchu w dniach od 25 do 29 sierpnia.
w środę, godzina 12:11 Biłgoraj
Urząd Miasta sprzedaje drewno opałowe
w czwartek, godzina 13:53 Biłgoraj
Nowe bloki w Biłgoraju z prawomocnym pozwoleniem na użytkowanie
w sobotę, godzina 09:11 Wólka Biska
Tragiczny wypadek w powiecie biłgorajskim. Jedna osoba nie żyje [AKTUALIZACJA]
Jedna osoba nie żyje, a trzy zostały poważnie ranne w tragicznym wypadku, do którego doszło minionej nocy w Wólce Biskiej w gminie Biszcza.
20 sierpnia 2026 Gmina Obsza
Będzie lepszy dojazd na Podkarpacie
23 sierpnia 2026 Łukowa
Korowód dożynkowy przejechał ulicami gminy
w sobotę, godzina 11:24 Powiat
Dwa odcinki drogi wojewodziej w powiecie do remontu
W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego podpisano cztery umowy na remonty dróg wojewódzkich nr 807, 811 i 863. Łącznie modernizacją objętych zostanie blisko 6,4 km dróg. Dwa z zaplanowanych odcinków znajdują się w powiecie biłgorajskim - między Wolą Obszańską a Obszą oraz w Tarnogrodzie. Łączna wartość wszystkich zadań to blisko 5,92 mln zł.
we wtorek, godzina 15:49 Biłgoraj
Awans zawodowy biłgorajskich nauczycieli
18 sierpnia 2026 Kraj
Ile wyniesie czternasta emerytura i kiedy pieniądze trafią na konto?
dzisiaj, 09:00 Biłgoraj
Wielkie święto seniorów w Biłgoraju. Jest program wydarzenia
Już 4 i 5 września odbędą się Biłgorajskie Dni Seniora. W programie wydarzenia znalazły się m.in. rajd rowerowy, Nordic Walking, barwny korowód ulicami miasta, czy potańcówka.
w środę, godzina 15:23 Biłgoraj
Jednogłośna decyzja w sprawie dyrektora
23 sierpnia 2026 Region
Tragedia na drodze. Za kierownicą mieszkaniec powiatu biłgorajskiego
 
telRedakcja telefon

533 188 100

alarmSkrzynka alarmowa

alert@bilgorajska.pl

emailRedakcja e-mail

redakcja@bilgorajska.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone bilgorajska.pl Projekt graficzny CePixel wykonanie eball